WAŻNE!PILNE!: Polskie służby prowadzą operację specjalną na granicy z Rosją. Ryzyko operacji dywersyjnych i sabotażowych→
SYGNAŁY

Wiadomości ze świata służb

Wszystkie sygnały

Francja: oficerowie DGSE w podcaście

Arte uruchomiło serię podcastów „Mikrofon w DGSE. Sekretne życie szpiegów”. Po raz pierwszy francuski wywiad zagraniczny zgodził się, by publicznie mówiło 12 czynnych oficerów prowadzących, w tym jeden działający pod przykryciem nielegalnym. Sześć odcinków opowiada o manipulacji, podwójnym życiu, ryzyku, rutynie, obserwacji i tajemnicy. Oceniam tę decyzję jako przemyślaną operację komunikacyjną. DGSE od kilku lat otwiera się na media, bo potrzebuje kandydatów, w tym specjalistów od technologii, których przyciągają też firmy prywatne. Brytyjskie MI6 i holenderskie AIVD robią podobnie. Uważam jednak, że udział czynnych oficerów, a zwłaszcza tego działającego pod przykryciem, wymaga rygorystycznej ochrony. Zmiana głosu nie wystarcza, bo charakterystyczne zwroty, anegdoty z konkretnych krajów czy szczegóły szkolenia mogą pomóc obcemu kontrwywiadowi złożyć profil. Polskie służby specjalne komunikują się z opinią publiczną znacznie oszczędniej. Rozsądne otwarcie, bez ujawniania metod, mogłoby pomóc zarówno w rekrutacji, jak i w budowaniu zaufania obywateli.

Czytaj sygnał

Ukraina: narkotyki, długi i rosyjska agentura w Charkowie

SBU poinformowała, że sąd skazał na 15 lat więzienia z konfiskatą mienia agenta FSB, który latem 2025 r. naprowadzał rosyjskie uderzenia na charkowską energetykę. Według SBU przekazywał współrzędne obiektów wojskowych, elektrowni i ciepłowni, w które Rosjanie planowali uderzyć przed sezonem grzewczym. Miał trafić w pole widzenia rosyjskich służb, gdy szukał pieniędzy na narkotyki. Uważam, że ten szczegół mówi więcej o rosyjskim werbunku niż wiele raportów. Uzależnienie, długi, przeszłość kryminalna to klasyczne słabości opisywane w modelu motywacji, którego uczy się każdy oficer prowadzący. Rosyjskie służby nie szukają ideowców, szukają ludzi w potrzebie, których łatwo kontrolować i których nie żal stracić. Oceniam, że z perspektywy kontrwywiadu to także szansa, bo taki agent zwykle popełnia błędy, jest niecierpliwy i zostawia ślady w telefonie. Profilaktyka powinna jednak zaczynać się wcześniej: od ośrodków leczenia uzależnień, służby probacyjnej i kampanii społecznych pokazujących, że rosyjskie „łatwe pieniądze” kończą się piętnastoma latami więzienia.

Czytaj sygnał

Niemcy: wywiad w chmurze Google

Według WDR i NDR trzy główne niemieckie służby, czyli wywiad zagraniczny BND, kontrwywiad cywilny BfV i kontrwywiad wojskowy MAD, chcą wymieniać dokumenty niejawne w systemie opartym na odizolowanej od internetu wersji Google Distributed Cloud. Platforma, nazwana ND-Cloud, ma działać autonomicznie, dane mają być przechowywane wyłącznie w Niemczech, a Google ma nie mieć do nich dostępu. BfV odpowiada krytykom, że rozwiązania europejskie pozostają priorytetem, ale zdolność działania służby zależy od najnowocześniejszych technologii. Oceniam tę decyzję jako pragmatyczną, ale ryzykowną. Sama architektura odizolowana od internetu jest właściwa i znana z rozwiązań stosowanych przez amerykańską społeczność wywiadowczą. Ryzyko nie dotyczy jednak tego, czy Google ma dostęp do danych w normalnych warunkach, tylko łańcucha dostaw: aktualizacji oprogramowania, serwisu sprzętu, zależności od jednego dostawcy i prawa amerykańskiego, które może wpływać na firmę. Uważam, że kluczowe będą tu niezależne audyty kodu, akredytacja prowadzona przez niemiecki urząd BSI i plan wyjścia na wypadek, gdyby relacje transatlantyckie się zmieniły. Bez tego suwerenność danych pozostanie deklaracją.

Czytaj sygnał

Polskie służby prowadzą operację specjalną na granicy z Rosją

Od kilku dni w sieci krążą nagrania kolumn policji jadących na Warmię i Mazury. Fakty potwierdzone są dwa. Po pierwsze, 29 października zastępca Komendanta Głównego Policji nadinsp. Tomasz Michułka polecił, by od 2 do 8 listopada oddziały i samodzielne pododdziały prewencji z odwodu centralnego pozostawały w jednostkach w pełnej gotowości do natychmiastowego wyjazdu. W piśmie wymieniono między innymi pistolety maszynowe, hełmy, kamizelki kuloodporne oraz sprzęt termowizyjny i noktowizyjny. Policja potwierdziła autentyczność dokumentu i zaprzeczyła, by miał on związek z Trybunałem. Wiązała go z zagrożeniem sabotażem i dywersją. Po drugie, dziś Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń powiedział publicznie, że w KGP działa sztab operacji specjalnej prowadzonej w województwach warmińsko-mazurskim i podlaskim. Policja współpracuje w niej z wojskiem, Strażą Graniczną i służbami specjalnymi. Według komendanta w zeszłym tygodniu Służba Wywiadu Wojskowego i służby sojusznicze ostrzegły przed możliwymi aktami dywersji na granicy z Rosją, w tym przed naruszeniem granicy przez uzbrojone grupy. Na pogranicze przerzucono wzmocnienia z kilku województw, a w działaniach biorą udział kontrterroryści. Kryptonimu „Kordon” oficjalnie nie potwierdzono. Sam mechanizm jest podręcznikowy. Ostrzeżenie wywiadowcze o konkretnym typie zagrożenia przekłada się na działania prewencyjne: odwód podnosi gotowość, siły przesuwa się w zagrożony rejon, a dowodzenie przejmuje sztab, który koordynuje pracę kilku służb. Pododdziały prewencji są w policji właśnie od tego, by można je było szybko przerzucić tam, gdzie brakuje ludzi. Wyposażenie z pisma też pasuje do opisanego scenariusza. Pistolety maszynowe, kamizelki, hełmy i termowizja służą do działań przeciwko uzbrojonym grupom i do nocnej służby w terenie, a nie do zabezpieczania zgromadzeń. Do opanowania tłumu używa się tarcz, pałek, środków chemicznych i barier, a broni długiej się nie stosuje. Dywersję prowadzą małe grupy, często ludzie werbowani przez internet, a nie zgrupowania wojsk widoczne na zdjęciach satelitarnych. Ostrzeżenia tego typu pochodzą zwykle z osobowych źródeł informacji, z nasłuchu albo od partnerów i nie da się ich zweryfikować na podstawie materiałów z sieci. Kontekst też jest znany. Polska od miesięcy mierzy się z aktami sabotażu i dywersji na zlecenie rosyjskich służb, a Litwa od października wzmacnia wojskiem ochronę własnej granicy z obwodem królewieckim. Na koniec prośba do mieszkańców pogranicza i do wszystkich, którzy mają w telefonach nagrania kolumn. Nie publikujcie ich. Jeśli zagrożenie jest realne, pomagacie w ten sposób stronie, która je stwarza.

Czytaj sygnał

USA: pracownik kontraktowy CIA i blog jego partnerki

Prokuratura federalna zarzuca 42-letniemu Ianowi Brinksmanowi, pracownikowi kontraktowemu CIA, że wykorzystywał dostęp do tajnych materiałów wywiadowczych, pobierał raporty niezwiązane ze swoimi obowiązkami dotyczące Izraela, i przekazywał je partnerce dziennikarce, by pomóc jej w karierze. Grozi mu do dziesięciu lat więzienia. Według prokuratury w e-mailu z listopada 2025 r. pisał znajomemu, że chce pomóc partnerce rozwinąć karierę. Nie pieniądze, nie ideologia, tylko chęć pomocy bliskiej osobie. W modelu motywacji opisywanym przez kontrwywiad mieści się to w kategorii ego i relacji osobistych, którą łatwo przeoczyć, bo nie wygląda na zdradę. Uważam, że sprawa obnaża też słabość zasady wiedzy koniecznej. Jeśli pracownik może pobierać raporty spoza zakresu swoich zadań, a system tego nie zauważa od razu, to monitorowanie aktywności użytkowników działa za późno. Amerykanie wdrożyli je masowo po sprawach Manning i Snowdena, a mimo to kolejne przypadki pokazują, że wykrycie wciąż następuje po fakcie.

Czytaj sygnał
NAJNOWSZE PUBLIKACJE

Dom pod Kijowem, zatrzymani żołnierze, zamieszki i Budanow na miejscu. Co naprawdę wiemy o wydarzeniach w Petropawłowskiej Borszczagówce

Od wczoraj sieć zalewają nagrania i zdjęcia z domu pod Kijowem, w którym mieli być przetrzymywani i torturowani żołnierze. Część z nich jest wstrząsająca, część wprowadza w błąd, a część pochodzi od ludzi, którzy mają interes w tym, żeby sprawa wyglądała jak najgorzej. Przejrzałem komunikaty ukraińskich instytucji, relacje dziennikarzy z miejsca i ustalenia niezależnych redakcji. Oddzielam to, co potwierdzone, od tego, co na razie pozostaje twierdzeniem. Nie przesądzam niczyjej winy.

Czytaj dalej →

Rosja przestawia rząd na długą wojnę. Ministerstwo Finansów przejmuje stery, a rachunek zapłacą obywatele

Władimir Putin wzmocnił w rosyjskim rządzie ludzi odpowiedzialnych za pieniądze. Minister finansów Anton Siłuanow został 22 października 2026 r. wicepremierem i zachował resort, a jego pierwsza zastępczyni Irina Okładnikowa objęła kierownictwo aparatu rządu w randze wicepremiera. Stanowisko straciła najbliższa premierowi Michaiłowi Miszustinowi osoba w gabinecie, Dmitrij Grigorienko. Zmiany zbiegają się z pracami nad budżetem na 2027 r., który przeznacza na obronę rekordowe 17,1 bln rubli, podnosi podatki i realnie tnie wydatki cywilne. Według Iwony Wiśniewskiej z Ośrodka Studiów Wschodnich nominacje pokazują, że dla Kremla priorytetem jest zdobywanie pieniędzy na wojnę, a koszty tej polityki przerzucane są stopniowo na obywateli i prywatny biznes.

Czytaj dalej →

Tysiące nośników, których GCHQ nie potrafi odnaleźć. Brytyjski nadzór wskazuje lukę w sercu wywiadu elektronicznego

GCHQ, brytyjska agencja wywiadu elektronicznego, nie wie, co się stało z tysiącami pendrive'ów, dysków zewnętrznych, płyt i kart pamięci, na których mogły się znajdować dane z podsłuchów i włamań do urządzeń. Ujawnił to w czwartek 29 października 2026 r. Investigatory Powers Commissioner, lord Brian Leveson, niezależny nadzorca brytyjskich służb, w raporcie rocznym za 2025 r. Problem zgłosił agencji kilka lat temu. Do dziś GCHQ nie przedstawiło pełnego rozliczenia. Agencja zapewnia, że chodzi o wady ewidencji, a nie o utratę sprzętu, i że wdrożyła wszystkie zalecenia. Nadzór nie twierdzi, że doszło do wycieku. Pytany, czy agencja wie o dostępie osób nieupoważnionych do któregokolwiek z nośników, rzecznik GCHQ odmówił odpowiedzi.

Czytaj dalej →

Teczki, których MI5 nie chce otworzyć. Sprawa Seana Browna przed brytyjskim Sądem Najwyższym

Sean Brown, 61-letni katolik, ojciec sześciorga dzieci i prezes wiejskiego klubu futbolu gaelickiego, zginął w maju 1997 r. w Irlandii Północnej. Zabójcy porwali go spod bramy klubu, wywieźli w bagażniku jego własnego samochodu i oddali sześć strzałów w głowę. Prawie 30 lat później nikt nie usłyszał zarzutów, a pięciu sędziów z Belfastu uznało, że prawdę o zbrodni, w którą według materiałów wywiadowczych mogli być zamieszani agenci państwa, może ujawnić tylko publiczne dochodzenie. Rząd w Londynie od dwóch lat walczy z tym nakazem. 27 października 2026 r. przekonywał Sąd Najwyższy Zjednoczonego Królestwa, że sądy przekroczyły swoje uprawnienia. Wyrok jeszcze nie zapadł. Pięć z sześciu certyfikatów utajniających dokumenty w tej sprawie wydano na wniosek MI5.

Czytaj dalej →
★ Wybór autora

Noc przy alei Szucha. Ile państwo płaci za wojnę o Trybunał

W nocy z piątku na sobotę spór o Trybunał Konstytucyjny wyszedł poza prawo i politykę. Stał się problemem bezpieczeństwa państwa. Około 18.00 sędzia Anna Korwin-Piotrowska zawiesiła prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Policja zabezpieczyła teren Trybunału. Przed bramą zgromadzeni przecięli łańcuch szlifierką, a prezydent Karol Nawrocki zawrócił samolot lecący do Senegalu. Po północy prezydent, w asyście I prezesa Sądu Najwyższego, wszedł do budynku TK. W drzwiach doszło do przepychanki z sędziami wybranymi przez Sejm. Obie strony oskarżają się teraz o przestępstwo. Dwóch ambasadorów RP złożyło rezygnację, ambasador USA zaapelował o „głęboki oddech”, a rosyjska propaganda dostała obrazy, jakich od dawna szukała. Opisujemy, co zrobiły policja i Służba Ochrony Państwa, czego nie wiemy o roli służb specjalnych, jak kryzys widzą sojusznicy i ile kosztuje on całe państwo.

Czytaj dalej →

Chaos na eksport. Jak Kreml czyta spór o Trybunał Konstytucyjny

Policyjny kordon przy alei Szucha, przepychanki z demonstrantami, prokurator w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego, a w piątek 30 października policjanci na terenie TK i zarządzenie odsuwające prezesa Bogdana Święczkowskiego od obowiązków. Jarosław Kaczyński tego samego wieczoru ogłosił, że „od dzisiaj Polska staje się państwem policyjnym”. Październikowe wydarzenia w Warszawie są dla rosyjskiego aparatu propagandowego materiałem niemal gotowym do użycia. Polscy analitycy dezinformacji zastrzegają, że temat dopiero przebija się do rosyjskiej infosfery. Doświadczenie z lutego 2025 r. pokazuje jednak, jak szybko Moskwa potrafi zrobić z polskiego sporu prawnego opowieść o „zamachu stanu w kraju NATO”.

Czytaj dalej →